
Jesień w naszym przedszkolnym ogrodzie to zdecydowanie nie czas na nudę i chowanie się w salach! Dopóki pogoda nam sprzyja, w pełni wykorzystujemy każdy promień słońca i rześkie powietrze. Edukacja w plenerze to absolutny fundament – nic tak naturalnie nie hartuje małych organizmów, nie rozwija odporności i nie stymuluje integracji sensorycznej, jak bliski kontakt z naturą.
Nasza ogrodowa przestrzeń zamieniła się w ostatnich dniach w tętniące życiem centrum dowodzenia. W strefach aktywności i przedszkolnej kuchni błotnej praca wre na najwyższych obrotach. Powstają tam nie tylko wykwintne, jesienne zupki z błota doprawione igliwiem, ale też monumentalne, piaskowo-ziemiste budowle, które pełnią zaszczytną funkcję luksusowych apartamentów dla mróweczek i najmniejszych ogrodowych żyjątek. Kawałek dalej trwają zaawansowane prace inżynieryjne – majsterkowanie, znoszenie patyków, szyszek, kasztanów i budowanie bazy to w końcu bardzo poważne wyzwania konstrukcyjne!
Ogród to także nasza ulubiona sala gimnastyczna i pracownia artystyczna w jednym. W plenerze twórczość nabiera innego wymiaru, gdy wykorzystujemy dary jesieni, układając kreatywne kompozycje z kasztanów, żołędzi i kolorowych liści. Z kolei kiedy chłodniejszy wiatr daje o sobie znać i trzeba szybko rozgrzać zmarznięte noski, ruszamy do akcji z gimnastyką na trawie i tak dynamicznym berkiem, że małe nóżki pędzą po trawniku dosłownie z prędkością światła.
Warto jednak wiedzieć, że nasi przedszkolacy to nie tylko artyści, inżynierowie i sportowcy – to także niezwykle pracowici gospodarze. Kiedy nadchodzi czas jesiennych porządków, dzieci bez wahania zakasują rękawy. Z ogromnym zapałem chwytają za grabie, zgarniają szeleszczące dywany liści i z wielką powagą przewożą je w wózkach w jedno wyznaczone miejsce.
Dla nas, nauczycieli, widok tych pełnych zaangażowania małych ogrodników to wspaniały obrazek. Taka praca uczy współpracy, buduje poczucie sprawstwa i stanowi genialny trening dużej motoryki. A brudne kolana, zarumienione policzki i kieszenie wypchane po brzegi orzechami to najpiękniejszy dowód na to, że jesień to pora roku, którą najlepiej odkrywa się w ruchu!
„Jeśli szanujemy dziecko i podążamy za jego możliwościami to może ono zrobić więcej, niż od niego oczekujemy, a wszystko co dziecko potrafi – nauczycielowi zrobić nie wolno"

36-040 Boguchwała
ul. Techniczna 1a